| Bydgoszcz miastem przyjaznym dla Maluchów |
|
|
|
Bydgoszcz miastem przyjaznym dla Maluchów Anna Twardowska 2009-09-04, ostatnia aktualizacja 2009-09-04 15:17 Taki cel stawia przed sobą Jolanta Gawryłkiewicz z Fundacji Kreatywnej Edukacji. - Szukam instytucji, które mi w tym pomogą oraz osób z niebanalnymi pomysłami - mówi "Gazecie". Gazeta_Wyborcza Fundacja, którą prowadzi, przygotowała ankietę dla rodziców (dostępna na stronie www.fundacjakreatywnejedukacji.org) z propozycjami różnych przedsięwzięć, które "otworzą" Bydgoszcz na potrzeby maluchów i ich rodziców. Są wśród nich m.in. zajęcia w muzeum z możliwością dotykania eksponatów lub specjalnie wykonanych dla dzieci kopii; czytanie bajek przez aktorów; organizacja warsztatów kulinarnych dla rodziców i dzieci; przygotowanie miasteczka rowerowego dla najmłodszych. O małych gości mogą powalczyć również restauracje. Sposobem na ich przyciągnięcie ma być przygotowanie "dziecięcego" menu: gotowane warzywa, filet rybny na parze, a nie tylko wszechobecne frytki. Rodzice mogą wybierać wśród propozycji. Chodzi o to, żeby określić, jakie są potrzeby i potem szukać możliwości ich realizowania. Na czyje wsparcie liczy fundacja? - Muzea, restauracje, firmy, ośrodki kultury, uczelnie i Urząd Miasta. Specjaliści z naszych szkół wyższych mogliby podczas warsztatów np. nauczyć tatusiów, jak w ciekawy sposób organizować maluchom czas wolny, a kobietom podpowiedzieć, jak być szczęśliwą matką oraz żoną i nie dać się zwariować - mówi Gawryłkiewicz. - Nad maluchami może też pochylić się Collegium Medicum UMK i przygotować dla nich minimedicalia. Już dzisiaj moja córka, która jest fanką filmu "Było sobie życie", zasypuje mnie pytaniami: po co mi płuca?, gdzie mam wątrobę?, dlaczego moje oskrzela chorują? Fundacja chce także, żeby w Bydgoszczy powstawały miejsca wolne od tytoniu. Dzisiaj jest tak: - Idę do pubu na spotkanie ze znajomymi i muszę szukać opiekunki dla dziecka, bo przecież nie zabiorę z sobą kilkulatka do lokalu, w którym wszyscy palą. Gdyby w klubach były wydzielone sale dla niepalących z przestrzenią dla dziecka, w której maluch może pobawić się, lepić z plasteliny, to zapewne młodzi rodzice byliby częstymi bywalcami w takich lokalach - uważa Gawryłkiewicz. Pierwsze jaskółki nadziei już są. - W czasie koncertów wynosimy popielniczki i każdy przyjmuje to ze zrozumieniem. Planuję uruchomienie kolejnej sali w piwnicach i to będzie miejsce całkowicie wolne od tytoniu - zapowiada Józef Eliasz, szef klubu Eljazz. Na konkretne propozycje czeka także Urząd Miasta. - Pomysł bardzo dobry, ale za mało wiem na temat tego projektu, żeby cokolwiek deklarować. Gdy oczekiwania względem ratusza będą sprecyzowane, wtedy możemy dyskutować o tym, co da się zrobić - zapowiada Aleksandra Lubińska, dyrektor wydziału zdrowia i polityki społecznej. Firmy i instytucje, które chcą działać na rzecz dzieci, mogą zgłaszać się do fundacji ze swoimi propozycjami. Adres: info@fundacjakreatywnejedukacji.orgTen adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz |
Portal wspófinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach
Europejskiego Funduszu Społecznego