| Na zajęcia z muzyki rodzice zabierają niemowlęta. |
|
|
|
Aleksandra Lewińska 2007-09-12, ostatnia aktualizacja 2007-09-12 10:47 Na zajęcia z muzyki rodzice zabierają niemowlęta. - Jeśli nawet dzieckow przyszłości nie zostanie wokalistą czy wirtuozem, to dzięki nauce rytmów i melodii szybciej zacznie mówić - przekonują specjaliści. Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / AG Jolanta Gawryłkiewicz (z lewej) i Dobrochna Białczyk są przekonane, że dzięki zajęciom umuzykalniającym dzieci są bardziej śmiałe i łatwiej nawiązują kontakty z rówieśnikami. Salka w Akademii Muzycznej. Maluchy siedzą w kręgu, a te, które jeszcze nie potrafią siedzieć - leżą. Najmłodsze dzieci mają zaledwie 2 miesiące, najstarsze 3 lata. Z głośników sączy się muzyka. Instruktorki zachęcają starsze dzieci do powtarzania melodii i wyklaskiwania rytmu. Maluchy śpiewają. Sylabami, zdaniami, jak potrafią. Po polsku i po angielsku. Ich mamy i ojcowie nucą razem z nimi. Czasem wszyscy skaczą,kręcą się w kółko, najmłodszych kołyszą na rękach rodzice. Na zajęcia wpadają też muzycy, na przykład Wojtek Jachna, trębacz z Sing Sing Penelope i Dubska. On gra, a jego dziecko "uczy się". Tak wyglądały pierwsze w życiu lekcje 1,5-rocznej dziś Gabrysi Białczyk. Od roku organizuje je bydgoska Fundacja Kreatywnej Edukacji. Przez zajęcia umuzykalniające przewinęło się już ponad 60 maluchów, na warsztaty przyjeżdżali nawet z Włocławka. W tym roku nabór dopiero się zaczyna. Już wiadomo, że do nauki garnie się wielu. Zajęcia wymyśliły dwie młode mamy z wykształceniem muzycznym: Jolanta Gawryłkiewicz i Marta Danak. - Gordon twierdzi, że najważniejszym okresem uczenia się jest czas od pierwszych chwil po urodzeniu do ukończenia trzeciego roku życia - mówi Gawryłkiewicz. - Nasze zajęcia to nie żadna cudowna terapia, która uczyni z dzieci geniuszy. Jednak korzyści z nich jest wiele. Kształcenie muzyczne tak małych dzieci rozwija bowiem zdolności komunikacyjne, ułatwia koncentrację, rozwija pamięć. Dobrochna Białczyk, mama Gabrysi: - Szybko przekonałam się, że lekcje to był dobry pomysł. Mała zaczęła więcej mówić, podśpiewuje sobie w samochodzie. Oswoiła się też w pierwszych kontaktach z rówieśnikami,nie będzie w przyszłości obawiała się przedszkola. Białczyk od lat śpiewa i tańczy w Zespole Tańca i Pieśni Ziemi Bydgoskiej. W tym roku swoje umiejętności wykorzysta, pomagając FKE wprowadzeniu zajęć dla dzieci. - Wkrótce poszerzymy ofertę o zajęcia językowe i plastyczne - zapowiada. Pierwsze lekcje w tym roku odbędą się w środę 26 września. Trzy dni wcześniej, w niedzielę, w Pałacu Młodzieży o godz. 16.30 będzie można wziąć udział w bezpłatnych zajęciach pokazowych i koncercie inauguracyjnym. "Lekcje" odbywają się raz w tygodniu. 3-miesięczny cykl kosztuje 300 zł. FKE prowadzi też zajęcia w Inowrocławiu, w tym roku rusza z kursami w Toruniu. Więcej o FKE na stronie: www.fundacjakreatywnejedukacji.org. Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz |
Portal wspófinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach
Europejskiego Funduszu Społecznego