| Malec ma opiekę. Mama- etat. |
|
|
|
Gazeta Pomorska, 7 listopada 2011. PROJEKT.Od lutego za placówkę trzeba będzie płacić ponad 500 złotych miesięcznie. A chętni i tak są. 'Malec ma opiekę. Mama- etat.' Średnio trzech na czterech rodziców, których dzieci chodzą do przedszkola przy ul.Reja w Śródmieściu, znalazło już pracę. I to w pół roku. Regulaminy wszystkich przedszkoli publicznych są jasne: większe szanse na umieszczenie córki czy syna mają rodzice, którzy pracują zawodowo. Statystyki alarmują: średnio co 6 bezrobotna bydgoszczanka nie może znaleźć pracy po urodzeniu dziecka. Jej trudniej szukać etatu z małym dzieckiem na ręku. Na nianię rzadko stać. Przedszkole przy Reja różni się od innych. Czym? Tym, że tutaj uczęszczają dzieci, których przynajmniej jedno z rodziców nie pracuje. Przeważnie młode mamy. - To znaczy są to osoby zarejestrowane jako bezrobotne albo przebywające na urlopie wychowawczym - mówi Jolanta Gawryłkiewicz, inicjatorka programu 'Rodzic działa'. Czym jeszcze się wyróżnia placówka przy Reja? Otóż rodzice nie płacą ani złotówki za pobyt i wyżywienie malucha. To dlatego, że kierowana przez Gawryłkwiewicz Fundacja Kreatywnej Edukacji, która ją prowadzi, dostała na ten cel pieniądze. Pochodzą one z Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Mama roznosi CV. -Chodziło nam o to, żeby pomóc bydgoszczanom mającym małe dzieci znaleźć pracę. Naze działanie nie polega na wspieraniu bezrobotnych. Dajemy opiekę ich dzieciom- tłumaczy Gawryłkiewicz - Gdy dzieci przebywają u nas, rodzice mogą poświęcić ten czas na składanie dokumentów aplikacyjnych w firmach i chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne. Kobieta pracująca. I jakie efekty? - W ciągu pół roku od otwarcia przedszkola na 15 bezrobotnych rodziców, 11 już znalazło zatrudnienie. Tyle że projekt, a co za tym idzie, darmowy pobyt, kończy się ostatniego stycznia. A później? Rodzice będą musieli płacić. Czesne wyniesie 400 złotych, a stawka dzienna za obiad to kolejne 6 złotych. W sumie przedszkole będzie kosztowało ponad 500 złotych. To niemało. Ale już prowadzący placówkę wiedzą, że rodzice siedmiorga dzieci będą dalej posyłały pociechy. Na miejsca, które się zwolnią, przedszkole organizuje dodatkową rekrutację. |
Portal wspófinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach
Europejskiego Funduszu Społecznego